4 lutego, 2026
Instytucja interpretacji indywidualnej od lat zajmuje szczególne miejsce w polskim systemie prawa podatkowego. Ustawodawca przypisał jej rolę swoistego „bezpiecznika” – narzędzia, które ma zmniejszać ryzyko podatkowe wynikające z niejasności przepisów oraz niejednolitej praktyki organów.
W doktrynie przyjmuje się, że interpretacja pełni dwie podstawowe funkcje: informacyjną oraz gwarancyjną. Zatem ze swej istoty wydanie interpretacji indywidualnej powinno oznaczać, że zainteresowany pozna zapatrywania organu podatkowego w zakresie rozumienia określonych przepisów prawa podatkowego na tle sytuacji faktycznej opisanej we wniosku, jak również to, że ów zainteresowany będzie miał realną możliwość powołania się na to stanowisko w razie ewentualnych sporów z organami podatkowymi.
Teoretyczna konstrukcja tej ochrony wydaje się więc klarowna. Praktyka pokazuje jednak, że nie zawsze przekłada się ona na pełną i skuteczną realizację interesów podatnika.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 stycznia 2026 r. (sygn. akt I FSK 240/23)
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 stycznia 2026 r. (sygn. akt I FSK 240/23) stanowi istotny punkt odniesienia dla oceny rzeczywistego zakresu funkcji ochronnej interpretacji indywidualnej. Sprawa dotyczyła spółki organizującej internetowe zakłady wzajemne, działającej na podstawie maltańskiej licencji i rozliczającej VAT w procedurze MOSS. Spółka uznała, że jej usługi, mimo braku polskiej licencji, powinny korzystać ze zwolnienia na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 15 ustawy o VAT, a opodatkowanie ich w Polsce było nieprawidłowe.
Uzyskana interpretacja indywidualna była dla spółki niekorzystna. Jednakże, została ona następnie prawomocnie uchylona przez sąd administracyjny. Wydawać by się mogło, że powstają podstawy do stwierdzenia nadpłaty i odzyskania zapłaconego podatku, zwłaszcza że spółka działała w oparciu o stanowisko organu podatkowego. Problem polegał jednak na tym, że w momencie złożenia wniosku o nadpłatę zobowiązanie podatkowe było już przedawnione.
Zarówno organy podatkowe, jak i sądy obu instancji uznały, że prawo do złożenia wniosku o stwierdzenie i zwrot nadpłaty wygasło z chwilą przedawnienia zobowiązań podatkowych, czyli zanim spółka złożyła swój wniosek. Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie wskazał, że terminy przedawnienia stanowią te granice, poza którymi nie istnieje możliwość kształtowania wysokości zobowiązań podatkowych, niezależnie od tego, czy miałoby to być korzystne dla organu podatkowego, czy dla podatnika.
Ochrona względna, nie absolutna
Przywołany wyrok prowokuje do szerszej refleksji nad realnym zakresem ochrony wynikającej z interpretacji indywidualnej. W szczególności nie sposób pominąć faktu, że podatnik ma marginalny wpływ na czas trwania postępowań. Dostępne instrumenty prawne służące zdyscyplinowaniu organu, takie jak skarga na bezczynność czy przewlekłość postępowania, mają ograniczoną skuteczność i w praktyce rzadko prowadzą do realnego przyspieszenia merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.
W efekcie ochrona, którą interpretacja ma zapewniać, może okazać się iluzoryczna nie dlatego, że podatnik działał opieszale lub w sposób nieprawidłowy, lecz dlatego, że system nie jest w stanie funkcjonować w ramach czasowych wyznaczonych przez instytucję przedawnienia.
Z perspektywy podatnika może to rodzić poczucie niesprawiedliwości. Trudno bowiem zaakceptować sytuację, w której podatnik stosuje się do interpretacji organu, ponosi realny ciężar podatkowy, a po uchyleniu tej interpretacji nie może odzyskać nadpłaconych środków. W takim ujęciu ochrona przewidziana w art. 14k Ordynacji podatkowej sprowadza się w istocie do ochrony przed sankcjami fiskalnymi, nie obejmując natomiast prawa do restytucji świadczenia spełnionego w zaufaniu do władzy publicznej. Trudno uznać taki model za w pełni spójny z zasadą zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa.
Nie oznacza to jednak, że interpretacje indywidualne tracą swoje znaczenie lub należy postrzegać je jako instytucję zbędną. Nadal pełnią one istotną funkcję informacyjną i w wielu przypadkach realnie stabilizują sytuację podatników. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego unaocznia jednak, że ich funkcja ochronna ma charakter warunkowy i nie obejmuje wszystkich negatywnych konsekwencji błędnego rozumienia przepisów przez organy podatkowe. Interpretacja indywidualna nie jest zatem gwarancją pełnego bezpieczeństwa prawnego, lecz raczej kompromisem pomiędzy interesem fiskalnym państwa a potrzebą zapewnienia podatnikom minimalnego poziomu ochrony w systemie prawa podatkowego, który sam w sobie cechuje się wysokim stopniem skomplikowania i nieprzewidywalności.
Doradziliśmy już wielu firmom w podobnej sytuacji.
Znajdziemy rozwiązanie dopasowane do Ciebie.
Podsumowanie
Omawiana sprawa wyraźnie pokazuje, że interpretacja indywidualna, choć formalnie wyposażona w funkcję ochronną, nie zawsze zapewnia podatnikowi realne bezpieczeństwo prawne. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego nie podważa jednak sensu samej interpretacji indywidualnej, lecz ujawnia jej systemowe ograniczenia oraz warunkowy charakter funkcji gwarancyjnej. W realiach skomplikowanego i dynamicznie zmieniającego się prawa podatkowego interpretacja indywidualna pozostaje narzędziem potrzebnym, jednak jej rola ochronna wymaga realistycznej oceny, uwzględniającej granice wynikające z konstrukcji całego systemu prawa podatkowego.