Faktura później, odliczenie wcześniej? TSUE stawia granice formalizmowi

7 kwietnia, 2026

Prawo do odliczenia VAT to jeden z filarów, na których opiera się cały system podatku od towarów i usług. W teorii ma on być neutralny dla przedsiębiorcy, w praktyce jednak od lat pojawia się pytanie: jak bardzo formalne wymogi mogą wpływać na moment skorzystania z tego prawa? Najnowszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 11 lutego 2026 r. (sprawa T-689/24) przynosi w tej kwestii istotne doprecyzowanie – i to takie, które ma bardzo konkretne znaczenie dla codziennego funkcjonowania firm.

Gdzie pojawił się problem?

Sprawa dotyczyła sytuacji dobrze znanej wielu przedsiębiorcom: transakcja została zrealizowana, obowiązek podatkowy powstał, ale faktura dotarła dopiero w kolejnym okresie rozliczeniowym. Jednocześnie jednak przedsiębiorca otrzymał ją jeszcze przed złożeniem deklaracji VAT. Powstało więc praktyczne pytanie: czy VAT można odliczyć za okres wykonania transakcji, skoro faktura została otrzymana przed terminem na złożenie deklaracji, czy należy ją odliczyć w kolejnym okresie rozliczeniowym, kierując się datą otrzymania faktury? Organy podatkowe przyjęły podejście restrykcyjne. Uznały, że brak faktury w danym okresie automatycznie przesuwa moment odliczenia. Innymi słowy, nawet jeśli faktura dotyczyła okresu rozliczeniowego za ubiegły miesiąc, kluczową rolę odgrywa jednak data otrzymania faktury – jeśli wchodzi ona w kolejny okres rozliczeniowy to w tym może być dopiero odliczona.

Co powiedział Trybunał?

Trybunał dokonał bardzo wyraźnego rozróżnienia, które ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia całej sprawy. Z jednej strony mamy przesłanki materialne prawa do odliczenia – czyli rzeczywiste dokonanie transakcji, związek zakupu z działalnością opodatkowaną oraz status podatnika. Z drugiej strony istnieją przesłanki formalne, takie jak posiadanie faktury. Trybunał podkreślił, że prawo do odliczenia powstaje w momencie, gdy podatek staje się wymagalny, czyli co do zasady w chwili dokonania dostawy lub wykonania usługi. Nie jest ono uzależnione od tego, czy podatnik ma już w ręku fakturę. Faktura jest natomiast potrzebna do wykonania tego prawa, czyli do jego wykazania w deklaracji. To subtelna, ale bardzo istotna różnica.

Formalności nie mogą przeważyć nad istotą prawa

Najważniejszy wniosek z wyroku jest następujący: jeżeli przedsiębiorca spełnił wszystkie warunki materialne i posiada fakturę w momencie składania deklaracji, to powinien mieć prawo do odliczenia VAT za właściwy okres – nawet jeśli faktura wpłynęła później. Trybunał sprzeciwił się podejściu, w którym wymogi formalne automatycznie przesuwają moment odliczenia. Uznał, że takie rozwiązanie narusza zasadę neutralności VAT, ponieważ prowadzi do czasowego „finansowania” podatku przez przedsiębiorcę.

Nie bez znaczenia była także zasada proporcjonalności. Trybunał wskazał, że państwa członkowskie mogą wprowadzać mechanizmy kontrolne, ale nie mogą robić tego w sposób nadmierny i automatyczny, bez uwzględnienia realiów konkretnej sytuacji.

Dlaczego ten wyrok jest ważny dla przedsiębiorców?

Z perspektywy praktyki gospodarczej to rozstrzygnięcie ma bardzo wymierne znaczenie. W wielu branżach opóźnienia w otrzymywaniu faktur są czymś naturalnym – wynikają z procesów logistycznych, rozliczeń między kontrahentami czy specyfiki rynku. Dotychczas takie opóźnienia mogły prowadzić do przesunięcia odliczenia VAT, a tym samym do pogorszenia płynności finansowej.

Przedsiębiorca przez pewien czas faktycznie ponosił ciężar podatku, który – zgodnie z założeniami systemu – nie powinien go obciążać. Wyrok TSUE wyraźnie ogranicza takie podejście. Pokazuje, że organy podatkowe nie mogą w sposób automatyczny opierać się wyłącznie na formalnościach, jeśli rzeczywista transakcja miała miejsce i została prawidłowo udokumentowana przed złożeniem deklaracji.

Kierunek: mniej formalizmu, więcej rzeczywistości gospodarczej

Omawiane orzeczenie wpisuje się w szerszą linię orzeczniczą, w której Trybunał konsekwentnie podkreśla, że VAT powinien odzwierciedlać realne zdarzenia gospodarcze, a nie być uzależniony od sztywnego formalizmu. Dla przedsiębiorców oznacza to większe bezpieczeństwo i większą przewidywalność rozliczeń. Dla organów podatkowych – konieczność bardziej wyważonego podejścia, uwzględniającego nie tylko dokumenty, ale również istotę transakcji.

W praktyce warto jednak pamiętać, że choć wyrok wzmacnia pozycję podatników, nie znosi obowiązków dokumentacyjnych, a faktura nadal pozostaje kluczowym elementem transakcji.