Transformatory i rozdzielnice po nowelizacji podatku od nieruchomości – koniec sporów czy ich nowy etap?

24 kwietnia, 2026

Minął już ponad rok od wejścia w życie nowych przepisów dotyczących podatku od nieruchomości, które miały uporządkować kwestie kwalifikacji budynków i budowli, w tym infrastruktury elektroenergetycznej. Praktyka pokazuje jednak, że zamiast pełnej jasności otrzymaliśmy nowy etap sporów interpretacyjnych.

Rozbieżności, które nie zniknęły

Już pierwsze miesiące stosowania nowych regulacji pokazały, że problemy interpretacyjne nie zniknęły, a zmienił się jedynie ich charakter.

Wśród najczęściej pojawiających się wątpliwości znajdują się m.in.

  • kwalifikacja kontenerów mobilnych,
  • opodatkowanie silosów,
  • rozróżnienie części budowlanych i technicznych w przypadku maszyn oraz linii produkcyjnych,
  • a także ujęcie magazynów energii czy instalacji przemysłowych.

W wielu przypadkach to właśnie szczegóły techniczne oraz sposób funkcjonowania danego obiektu przesądzają o jego podatkowej kwalifikacji, co w praktyce zwiększa ryzyko rozbieżnych interpretacji.

Transformatory i rozdzielnice – przykład, który wiele mówi

Przez lata dominowało podejście, zgodnie z którym urządzenia takie jak transformatory czy rozdzielnice traktowano jako elementy techniczne, opodatkowane co najwyżej w zakresie ich części budowlanych (np. fundamentów czy obudów).

Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów. W orzecznictwie sądów administracyjnych z 2025 r. powróciło podejście, zgodnie z którym urządzenia te mogą być traktowane jako element sieci elektroenergetycznej, a w konsekwencji – podlegać opodatkowaniu. Kluczowe znaczenie ma tu nie tyle ich lokalizacja (np. w budynku), ile funkcjonalny związek z siecią.

W praktyce oznacza to, że nawet urządzenia znajdujące się wewnątrz budynków, które teoretycznie mogłyby być uznane za element instalacji technicznej, mogą zostać zakwalifikowane jako budowle, jeżeli są postrzegane jako część infrastruktury elektroenergetycznej. Teoretycznie, więc nowe regulacje miały przeciąć dotychczasowe spory, a doprowadziły jednak do wielu istotnych pytań pozostających bez jednoznacznej odpowiedzi. Co więcej, pierwsze orzeczenia wydawane już po nowelizacji potwierdzają utrzymanie niekorzystnego dla podatników trendu opartego na szerokiej, często profiskalnej wykładni pojęcia budowli.

 

Ten przykład dobrze pokazuje szerszy problem: źródłem niepewności nie są dziś wyłącznie przepisy, lecz również sposób ich interpretacji. Zmiana przepisów nie tyle zakończyła dyskusję, co przeniosła ją na inny poziom – dziś kluczowe znaczenie mają szczegóły techniczne, dokumentacja inwestycji oraz aktualne tendencje orzecznicze

Zapraszamy do podcastu

Powyższe problemy omawiamy szerzej w naszym podcaście, w którym analizujemy nie tylko same zmiany przepisów, lecz także praktyczne podejście organów po ich wprowadzeniu
oraz możliwe strategie działania dla przedsiębiorców.

Jeżeli chcesz lepiej zrozumieć, jak poruszać się w tej niejednoznacznej rzeczywistości, zapraszamy do odsłuchania odcinka: „Zmiany w podatku od nieruchomości – jak organy podchodzą do nich po roku obowiązywania przepisów?”